BookTube

YouTube jest ogromny. Co minutę powiększa się o 300 godzin filmów! Czasem zdarza mi się na nim zabłądzić i trafić na zupełne obrzeża, zwane też tą dziwną częścią jutuba. Ale nie o niej dzisiaj mowa.

Zawsze gdy rozmawiam o jakiejś książce i rzucam, że słyszałam o niej sporo dobrego na BookTubie, spotykam się ze zdziwinioną miną i pytaniem Na czym?. Tak więc dziś wyjaśniam. Tak definitywnie.

Jak sama nazwa wskazuje, BookTube jest związany z książkami i dzieje się na YouTubie. Nazwa określa społeczność czytających, dzielących się dodatkowo na twórców filmów i ich widzów. Ci pierwsi prowadzą kanały, na których recenzują książki, chwalą się najnowszymi zdobyczami, przeprowadzają wywiady z pisarzami. Drudzy oglądają, komentują i, szczególnie na zagranicznym BookTubie, razem z twórcami filmów, biorą udział w czytelniczych maratonach oraz towarzyszących im atrakcjach – tak zwanych (uwaga, kolejna dziwna nazwa) ReadAThonach, BookAThonach.

Nie da się ukryć, że polski BookTube dopiero raczkuje. Nasi rodzimi twórcy mają maksymalnie po ok. 10 000 subskrypcji, kiedy zagraniczni mnożą tę liczbę przez naście. Jest ich też nieporównywalnie więcej. Są to oczywiście twórcy anglojęzyczni, którzy mają liczniejszą grupę docelową. Oglądanie ich filmików graniczy niekiedy z sadyzmem, bo książki, o których opowiadają, w Polsce są dostępne dopiero po kilku miesiącach, a czasem nie są nawet tłumaczone na nasz język.

Jednak niezależnie od narodowości, każdy członek tej małej, ale rosnącej w siłę społeczności (ach te rymy), może wziąć udział we wspomnianym wcześniej czytelniczym maratonie. Najbliższy czasowo i największy tego typu to BookTubeAThon. W tym roku trwa od 3. do 9. sierpnia.

Jak działa BookTubeAThon?

1. Czytaj jak najwięcej! To czas, kiedy codzienne wymówki typu szkoła, praca, nie chce mi się, nie mają racji bytu.

2. Pobaw się w wyzwania – te zeszłoroczne to m.in. przeczytaj książkę: z obrazkami; z kolorem czerwonym na okładce; którą ktoś wybrał dla ciebie; i obejrzyj jej adaptację. To szansa na przeczytanie czegoś, po co normalnie byś nie sięgnął.

3. Bierz udział w wyzwaniach filmowych – podczas ostatnich dwóch lat przewinęły się takie, jak odtworzenie okładki książki (https://youtu.be/kt8TU7oKoek?t=3m29s) czy wykorzystanie książek do stworzenia domina (https://youtu.be/uUfbHlLjd5g?t=1m28s). Jeśli się postarasz, masz szansę wygrać książkę (bo cóżby innego?).

4. Dziel się BookTubeAThonem z innymi. Napisz o nim na blogu, nagraj filmik, hasztaguj (nie wierzę, że to napisałam) na Twitterze i Instagramie. Poczuj się częścią społeczności.

Wszystkie oficjalne informacje na temat maratonu można znaleźć tutaj:
https://www.youtube.com/channel/UCZhmQgR4l0MMisH-OGO729Q

W tym roku po raz pierwszy planuję wziąć w nim udział – tak się złożyło, że rok temu podczas trwania BookTubeAThonu byłam na wyjeździe wakacyjnym, a dwa lata temu jeszcze o nim nie słyszałam. Na pewno podzielę się wrażeniami na pradwie.

PS

Oczywiście zachęcam Was do spróbowania swoich sił. 🙂

Reklamy

4 uwagi do wpisu “BookTube

  1. Pierwsze słyszę o Booktubie!! A to wszystko brzmi wspaniale. Chociaż ja uwielbiam czytać książki, to czasami faktycznie odchodzą one w odstawkę, niestety ze względu na brak czasu… :/ Zaraz podsyłam link do posta mojej przyjaciółce, która nota bene często mi narzeka, że kolejnej części jej ukochanego cyklu jeszcze nie przetłumaczyli na polski…
    A te akcje typu ‚ przeczytaj książkę kobiety, książkę napisaną w roku twojego urodzenia ‚ itp. mają w sobie coś intrygującego, ale ja jednak w tym roku zdecydowałam się wziąć udział w nieco mniej wyjątkowej akcji, ale i tak świetnej – zamierzam przeczytać 52 książki. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s